Jaki będzie los rury pod Bałtykiem? „Jest szansa, że Amerykanie uratują skórę w tej batalii”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Zdjęcie ilustracyjne © fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA Zdjęcie ilustracyjne

– Nadzieja na to, że się zreflektuje Unia Europejska, okazały się być płonne. (…) Jest szansa, że Amerykanie uratują skórę w tej przegrywanej z Rosją putinowską i Gazpromem batalii – powiedział w Polskim Radiu 24 europoseł Jacek Saryusz-Wolski, komentując wstrzymanie prac przy budowie gazociągu Nord Stream 2.

Gazociąg Nord Stream 2 jest gotowy w 94 proc., ale od grudnia 2019 roku nie prowadzi się przy nim żadnych prac. Z łącznie 2460 km tworzących go rur trzeba ułożyć jeszcze 150 km, w tym 120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich. 

O możliwych scenariuszach związanych z rosyjsko-niemieckim projektem mówił dziś w programie Doroty Kani na antenie PR 24 europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

– Przez lata całe byliśmy oszukiwani tą narracją niemiecką, mówiącą o tym, że to biznesowy projekt. Realiści i wschodnia flanka Unii, w tym Polska, od początku mówiła, że jest to projekt geopolityczny, wspólnie z Rosją, zarzucający taką „sieć zależności” na Unię Europejską; gazowych zależności

– ocenił Saryusz-Wolski.

Podkreślił, że rosyjsko-niemiecki projekt jest sprzeczny z interesem Unii Europejskiej.

– Ostatnio zaczęto przyznawać, że to jest polityczne i szkodliwe i zbliżamy się do takiej sytuacji, kiedy pół na pół opinia polityczna niemiecka jest za kontynuacją i za zamknięciem projektu Nord Stream 2. W tej chwili jesteśmy w takiej fazie, w której uda się ten projekt zatrzymać

– dodał.

Czytaj również: Projekt Nord Stream 2 zostanie zastopowany? Niemieckie media: Wydaje się to realne

Według europosła, czynnikiem decydującym i zwrotnym „są sankcje amerykańskie, które wywołały bardzo silną reakcję w Niemczech”. 

– W tej chwili jest mowa o tym, jest próba użycia pretekstu, jakim było otrucie Nawalnego, żeby się z tego wycofać „z twarzą”. Jak to się skończy, nie wiadomo, ponieważ determinacja niemiecka jest wielka, ale za nimi stoją oczywiści inni udziałowcy – to jest Francja, to jest Austria, to jest Holandia

– zaznaczył Saryusz-Wolski.

Polityk ocenił, że Gazprom ma coraz większe kłopoty z realizacją projektu Nord Stream 2, jednak „nadal to przeciąganie liny trwa i sprawa nie jest przesądzona”. – Presja narasta – mówił.

Czytaj również: Końcówka budowy Nord Stream 2. Von der Leyen się obudziła: To projekt polityczny

Pytany o znaczenie działań Stanów Zjednoczonych, mających na celu zablokowanie budowy drugiego rurociągu po dnie Bałtyku, Saryusz-Wolski podkreślił, że były one „absolutnie kluczowe”.

– Nadzieja na to, że się zreflektuje Unia Europejska, okazały się być płonne. Parlament Europejski trzy razy głosował za wstrzymaniem [Nord Stream 2-red.] od 2018 roku, podnosząc wszystkie możliwe argumenty za wstrzymaniem Nord Stream 2. Komisja Europejska, wprawdzie „półgębkiem”, ale też była cały czas przeciwna. Wiele krajów i część spektrum politycznego UE też była przeciwna, natomiast rzeczy toczyły się dalej nieuchronnie. Projekt był realizowany i budowany. Solidarność Europejska legła na dnie Morza Bałtyckiego – brakuje już tylko 120 km tej rury. I dopiero sankcje amerykańskie spowodowały takie obudzenie się, wytrzeźwienie

– zauważył polityk. – Jest szansa, że Amerykanie uratują skórę w tej przegrywanej z Rosją putinowską i Gazpromem batalii – podsumował.

» Kliknij i zobacz komentarze pod artykułem lub skomentuj na niezalezna.pl

Zostaw komentarz