Jacek Jaśkowiak nie chce zastąpić Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Tuż po czwartkowej debacie w telewizji publicznej, w której wzięli udział kandydaci na prezydenta Polski, okazało się, że wybory zostaną przesunięte. Ostateczny termin nie jest jeszcze znany, pewne jest tylko to, że Polacy nie będą głosowali 10 maja. W związku z tym, a także z faktem, że Kidawa-Błońska ma fatalne notowania, pojawiają się głosy, że Platforma powinna zmienić kandydata i wystawić w wyborach Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania.

Co na to sam zainteresowany? – Na dzisiaj wiemy tylko tyle, że wyborów nie da się zorganizować w maju. Zgodnie z Konstytucją RP, jakiekolwiek zmiany, które następują w obszarze wyborów, powinny mieć miejsce sześć miesięcy przed wyborami. Ale nie wiemy, czy wybory będą z nią zgodne – powiedział Jaśkowiak na konferencji prasowej.

Dziennikarz Radia Poznań poprosił prezydenta o jasną odpowiedź na pytanie, czy w przypadku możliwości zmiany kandydata, Jaśkowiak chciałby kandydować? – Nie – odpowiedział krótko prezydent Poznania.

Jaśkowiak jednocześnie unikał odpowiedzi na pytanie, czy to Kidawa-Błońska powinna być kandydatką Platformy. Mówił jedynie, że do sondaży powinno podchodzić się z dystansem. Zgodnie z ustaleniami Onetu, dopóki Państwowa Komisja Wyborcza i Sąd Najwyższy nie doprowadzą do rozpisania nowych wyborów prezydenckich, Platforma Obywatelska na pewno nie zmieni kandydata na prezydenta.

(pmd)

żródło:

Zostaw komentarz