Inflacja nadal rośnie. Drożeje głównie żywność

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Polska okazuje się jednym z krajów europejskich o najwyższej inflacji. Najnowsze dane GUS pokazują, że ceny rosną w skali roku o 3 proc.

Polska a inflacja

polska inflacjaInflacja stanowi u nas coraz większy problem. W samym lipcu ceny dóbr i usług konsumpcyjnych były co prawda średnio o 0,2 proc. niższe niż w czerwcu, ale już w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku są wyższe o aż 3 proc.

Wskaźnik utrzymuje się też na jednym z najwyższych poziomów w Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu w czerwcu byliśmy wręcz krajem o najwyższych podwyżkach. Za nami były Czechy i Węgry.

Nowe dane

Spójrzmy na nowe wyliczenia GUS-u. Te zaprezentowane dwa tygodnie temu miały charakter wstępny, ale wskazywały na spadek cen żywności. I faktycznie w porównaniu z końcówką ubiegłego roku np. wieprzowina potaniała prawie o 6 proc., ale nadal jest o ponad 3 proc. droższa niż rok temu.

Najgorsze jest to, że rosną ceny żywności (o około 4 proc.), czyli czegoś, czego nie możemy sobie odmówić. Owoce zdrożały przykładowo o 24 proc., o 9 proc. pieczywo i wędliny, zaś o 8 proc. mleko. Z kolei za cukier zapłacimy 6 proc. więcej.

„Warto zauważyć, że inflację podbijają głównie usługi, które zdrożały przeciętnie o 7,3 proc. W tym samym czasie towary poszły w górę tylko o 1,5 proc. Prym w statystykach podwyżek wiedzie wywóz śmieci (+52,5 proc. w skali roku) i prąd (+11,7 proc.). W związku z restrykcjami związanymi z epidemią wyraźnie droższe są też np. usługi lekarskie (+9,1 proc.) i stomatologiczne (+14,2 proc.)”

– dodaje w swoim artykule Damian Słomski z money.pl.

Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) twierdzi, że zgodnie z jego badaniami w stosunku do poprzednich sondaży wzrósł odsetek producentów, którzy w najbliższych miesiącach planują podwyżki cen.

„To znacząca zmiana w stosunku do sytuacji sprzed dwóch miesięcy, gdy zdecydowana większość firm planowała obniżki cen. Do takiej polityki cenowej przyczyniły się zapewne wyższe koszty funkcjonowania przedsiębiorstw działających w warunkach reżimu sanitarnego. Nie bez wpływu na większą skłonność do podwyżek jest również pro-popytowa polityka stymulująca konsumpcję”

– można przeczytać w komentarzu BIEC.

Źródło:

Zostaw komentarz