Idzie nowa zimna wojna? Szef MSZ Chin ostrzega

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

© AFP Szef MSZ Chin Wang Yi stwierdził w niedzielę, że Waszyngton wydaje się być zakażony “politycznym wirusem”, ale zapewnił, że Pekin będzie “otwarty na międzynarodowe wysiłki zmierzające do ustalenia źródła koronawirusa” SARS-CoV-2.

Administracja USA sugerowała wcześniej, że wirus mógł wydostać się z laboratorium w Wuhan. USA zarzucają też Chinom, że ten w pierwszej fazie epidemii ukrywały prawdę o zagrożeniu związanym z koronawirusem i zbyt późno przekazywały informacje na jego temat. Waszyngton oskarża też WHO o to, że organizacja ta jest podporządkowana Pekinowi i dlatego również w niewłaściwy sposób zareagowała na epidemię.

Chiny zapewniają, że od początku epidemii zachowywały się transparentnie i odrzucają wszelkie oskarżenia.

Teraz szef MSZ Chin ostrzegł, że “niektóre polityczne siły w USA (…) popychają oba kraje na krawędź nowej zimnej wojny”.

Wang Yi nie wskazał, o jakie siły mu chodzi.

Szef MSZ Chin podkreślił też, że jakiekolwiek międzynarodowe śledztwo ws. pochodzenia koronawirusa musi być “wolne od politycznych wpływów”.

– Niektórzy w USA chcą (…) upolitycznienia pochodzenia wirusa, chcą stygmatyzować Chiny – mówił szef chińskiego MSZ.

Jak dodał, jakiekolwiek śledztwo w tej sprawie musi “sprzeciwiać się domniemaniu winy”.

Mówiąc o “politycznym wirusie”, który opanował USA, Wang Yi stwierdził, że “wirus ten wykorzystuje każdą okazję, aby atakować i oczerniać Chiny”. – Niektórzy politycy, całkowicie ignorując podstawowe fakty, stworzyli zbyt dużo kłamstw wymierzonych w Chiny – stwierdził szef chińskiego MSZ.

Zostaw komentarz