Horace Grant oskarża Michaela Jordana. “Kłamstwo, pseudodokument, bzdury”

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Serial dokumentalny” The Last Dance” okazał się hitem i wywołał wielkie poruszenie. Produkcja ESPN, której głównym bohaterem jest Michael Jordan, bije rekordy oglądalności, mając już wielomilionową grupę odbiorców. Dokument opowiada o ostatnim sezonie Jordana w Chicago Bulls, zdradzając także kulisy funkcjonowania klubów najlepszej koszykarskiej ligi świata.  

Zobacz wideo “To przykre, że Tyson po 50-tce musi jeszcze boksować”

Horace Grant o Michaelu Jordanie: Ma do mnie jakiś uraz, udowodnił to w tym pseudodokumencie

Horace Grant, trzykrotny mistrz z Chicago Bulls, grał razem z Michaelem Jordanem w ekipie “Byków” w latach 1987-1994. W 10-odcinkowym serialu wielokrotnie można było zobaczyć Granta, który został przedstawiony bardzo negatywnie, jako kret, który wynosił sekrety szatni do mediów. 

W wywiadzie z Dawidem Kaplanem w ESPN były zawodnik NBA nie zostawił suchej nitki na całym dokumencie oraz sposobie, w jaki przedstawiono go w “The Last Dance”. – To jest kłamstwo. Jeśli Michael Jordan miałby do mnie pretensje, załatwmy to jak mężczyźni. Porozmawiajmy o tym, albo możemy to rozwiązać w inny sposób. Sam Smith był zawsze moim dobrym przyjacielem i nadal tak jest. Ale szatnia jest świętością i nigdy nie wyniósłbym z niej żadnej osobistej informacji. Sam Smith był reporterem śledczym i musiał mieć dwa źródła, żeby napisać książkę. Dlaczego MJ miałby mnie po prostu wskazać? On ma po prostu do mnie jakiś uraz. Myślę, że to udowodnił w tym swoim pseudodokumencie. Jeśli powiesz coś negatywnego o Jordanie, zniszczy cię, dopóki nie pozostanie nic z twojej reputacji – powiedział stanowczo Grant.

I kontynuował : – Chodzi mi o to, że powiedział, że jestem kapusiem, ale pomimo tego nawet po 35 latach, wspominał swój debiutancki sezon, gdy poszedł do jednego z pokoi kolegów z drużyny i szukał uciech w kokainie, marihuanie i kobietach. Jordan czuł, że może zdominować wszystkich. To nie działało na mnie. 

Grant wspomniał również, że wiele rzeczy, które znalazły się w serialu, zostało zmienionych: – To nie było prawdziwe. To nie jest dokument, ponieważ wiele rzeczy zostało wyciętych, zredagowanych. Dlatego nazywam to pseudodokumentem. W rzeczywistości składa się z 90 proc. bzdur. Tematem dokumentu jest jedna osoba. Jest nim Michael i wszystko to, co wydarzyło się się w tak zwanym “ostatnim tańcu” – zakończył Grant.

Przeczytaj także:

Zostaw komentarz