Hanna Gronkiewicz-Waltz: martwię się o Warszawę

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp
  • Kiedy obejmowałam urząd po rządach komisarza, widziałam, że to był zmarnowany rok dla Warszawy. Obawiam się też, że rządzący mogą chcieć wydłużać w nieskończoność ten czas, kiedy ich przedstawiciel będzie rządzić stolicą – mówi Onetowi
  • Już wczoraj, gdy podaliśmy informację o możliwej kandydaturze Trzaskowskiego, była prezydent Warszawy napisała na Twitterze: “nie wolno oddać Warszawy, opamiętajcie się”
  • Dziś oficjalnie KO przekazała opinii publicznej, że rządzący Warszawą Trzaskowski jest nowym kandydatem opozycji na prezydenta

Dziś rano Małgorzata Kidawa-Błońska ogłosiła oficjalnie, że rezygnuje z walki o najwyższy urząd w państwie. Dziś również zebrał się zarząd Koalicji Obywatelskiej, który zdecydował, że nowym kandydatem ugrupowania w wyborach na prezydenta RP będzie Rafał Trzaskowski, obecny prezydent Warszawy i wiceprzewodniczący PO. O skomentowanie tej decyzji poprosiliśmy Hannę Gronkiewicz-Waltz, była prezydent stolicy.

– Kandydat jest dobry. Zresztą obaj panowie, którzy ubiegali się o zastąpienie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, zarówno Sikorski, jak i Trzaskowski, byli według mnie równorzędnymi kandydatami. Ja tylko ubolewam, że Warszawa będzie musiała mieć nowe wybory, a wcześniej komisarza. Oczywiście, jeżeli Trzaskowski wygra, w co wierzę, choć w ogólnopolskim głosowaniu może być trudniej niż w samej Warszawie – mówi Onetowi Hanna Gronkiewicz-Waltz.

– Przyznaję, ja się martwię o Warszawę. Komisarz będzie mianowany przez premiera Morawieckiego, a więc pewnie z PiS. Obawiam się, że w Warszawie przez ten czas będzie przestój, bo taki komisarz nie będzie podejmował żadnych poważniejszych decyzji, np. w sprawie czy coś ma być kontynuowane, czy nie. To będzie sytuacja niepewności. Obawiam się też, że niektóre jego decyzje mogą być złe, bo nie wiemy na razie, kto zostanie tym komisarzem i jakie będzie miał doświadczenie – dodaje była prezydent.

– Kiedy obejmowałam urząd po rządach komisarza, Warszawa była jakby osamotniona, rozłożona, inwestycje były wstrzymywane. Na przykład miesiącami się zastanawiali, gdzie ma być przystanek metra. To był zmarnowany rok dla Warszawy. Obawiam się też, że rządzący mogą chcieć wydłużać w nieskończoność ten czas, kiedy ich przedstawiciel będzie niejako rządzić Warszawą. Nie wiadomo też, jak będzie układała się współpraca z Radą Warszawy, bo ta przecież pozostanie w tym samym składzie – podsumowuje Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Gronkiewcz-Waltz: opamiętajcie się!

Jeszcze przed wyborem Rafała Trzaskowskiego była prezydent Warszawy ostrzegała przed tym, co może spowodować jego wybór. “Nie wolno oddać Warszawy Komisarzowi z PiS opamiętajcie się” – napisała na Twitterze.

“Nie można porównywać sytuacji z Lechem Kaczyńskim, bo premier był wówczas z PiS i komisarzem został człowiek z PiS. Nie możemy stracić Warszawy ani Senatu dlatego naszym kandydatem powinien być Radosław Sikorski, bo jest do tego przygotowany” – pisała, zanim jasne stało się, że Sikorki nie zostanie kandydatem, choć był brany pod uwagę przez partię.

Zostaw komentarz