Groził, że wysadzi most metra w Kijowie. Jego “bomba” okazała się atrapą

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Groził, że wysadzi most metra w Kijowie. Jego "bomba" okazała się atrapą © Facebook/MSW Ukrainy Groził, że wysadzi most metra w Kijowie. Jego “bomba” okazała się atrapą

Policja w Kijowie zatrzymała mężczyznę, który udawał, że podłożył bombę na moście, gdzie przebiega linia metra. Teraz  zajmują się nim psychiatrzy. 32-latek dotąd nie był karany i jak mówił szef policji, mężczyzna nie miał prawdziwej bomby, a użył jedynie jej atrapy.

Akacja wydarzyła się na moście zbudowanym nad rzeką Dniepr w Kijowie. Tam też przebiega linia kijowskiego metra. Mężczyzna w maseczce ochronnej stał na moście z czymś, co przypominało ładunek wybuchowy i groził jego detonacją. W sieci pojawiły się zdjęcia i nagrania z mostu – na jednym z nich widać było potencjalnego “bombera”.

Jak poinformowało na Facebooku ukraińskie MSW, od godz. 13:41 czasu lokalnego (godzina do przodu względem polskiego) na miejscu były policja oraz oddziały antyterrorystyczne. Służby ustaliły tożsamość mężczyzny, który jednak nie przedstawił żadnych swoich żądań.

Jak jednak informują ukraińskie służby, mężczyzna został już zatrzymany. Ma 32 lata i nie był nigdy wcześniej notowany. Okazało się również, że “bomba”, której zdetonowaniem groził, okazała się… atrapą. 

To była atrapa z ziemią w środku. Mężczyzna został zabrany do administracji powiatowej. Wezwano też lekarzy, w tym zespół opieki psychiatrycznej

– mówił w rozmowie z dziennikarzami Korrespondent.net. Andrij Kriszczenko szef kijowskiej policji. 32-latek zdążył jednak tą atrapą napędzić wszystkim strachu. Most został bowiem wyłączony z ruchu, a w całej operacji wzięło udział do 300 funkcjonariuszy policji i około 100 Gwardii Narodowej.

RadioZET.pl/Instagram/Facebook/Onet.pl/AJ

Zostaw komentarz