Google, Microsoft i Amazon pięknie opowiadają o ekologii, ale biorą miliony od branży wydobywczej

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Raport greenpeace paliwa w chmurze © Provided by Spider’s Web Raport greenpeace paliwa w chmurze

Google nie będzie tworzył już algorytmów specjalnie dla firm z przemysłu naftowego i gazowego. To reakcja na najnowszy raport Greenpeace’u. 

Microsoft i Amazon bronią swojej współpracy z branżą. Wszystkie firmy podkreślają przy tym, że bardzo zależy im na ochronie klimatu.

Chmury nafty i oleju.

Problem globalnego ocieplenia nie zniknął, bo mówi się o nim mniej przez koronawirusową pandemię. W swoim najnowszym raporcie Greenpeace zaznacza, że jeśli wydobędziemy całe paliwo kopalniane, które już odkryliśmy, podniesiemy temperaturę na ziemi aż o 2 stopnie, jeśli odnajdziemy go więcej… cóż podniesiemy ją o więcej.

Dzięki odpowiednim algorytmom, dostarczanym przez firmy z Doliny Krzemowej, produkcja oleju i gazu może wzrosnąć aż o 5 proc. Dlatego ekolodzy przyjrzeli się nie firmom żyjącym z wydobycia paliw kopalnianych, ale tym znacząco to wydobycie ułatwiającym. Jak pokazuje reakcja Google’a, to mogło być sprytne zagranie.

Organizacja w swoim raporcie zaprezentowała, jak chmury wielkich firmy technologicznych pomagają w znalezieniu i wydobyciu surowców firmom z branży. Pod lupę dostał się więc Google Cloud, Amazon Web Service i Microsoft Azure. Wszystkie firmy stojące za chmurami głośno deklarują swoją troskę o planetę, a Microsoft i Google dodatkowo zapowiedziały, że pracują nad tym, by ich centra danych mogły pochwalić się neutralną emisją dwutlenku węgla. Greenpeace sugeruje, że te działania są niespójne z ich równoległą pracą na rzecz kopalnianego przemysłu, sponsorowania naftowych konferencji czy reklamowania algorytmów uczenia maszynowego do skuteczniejszego odnajdywania nowych złóż ropy.

Wszyscy działamy na rzecz odnawialnej energii.

W odpowiedzi na raport Google podkreślił, że w 2019 r. firma od przemysłu naftowego i gazowego uzyskała „tylko” 65 mln dol., co jest liczbą mniejszą niż jeden proc. całkowitych przychodów z Google Cloud. Jednocześnie gigant z Mountain View zadeklarował, że nie będzie już tworzył algorytmów AI/ML ułatwiających wydobycie surowców w przemyśle gazowym i naftowym, choć całkowicie ze współpracy z branżą nie zrezygnuje. To była najbardziej stanowcza reakcja na raport.

Poproszony przez Ars Technikę o komenatarz Amazon pisze, że branża energetyczna ma takie samo prawo do ich technologii, jak inne branże, a ich narzędzia mają pomóc firmom rozwinąć biznes oparty na odnawialnych źródłach energii.

Microsoft, broniąc swojej współpracy z firmami z branży gazowej i naftowej, zaznaczył, że przejście na odnawialne źródła energii jest jednym z najtrudniejszych zadań w historii człowieka, a technologia może pomóc je zrealizować.

Zostaw komentarz