Dr hab. Maciej Gdula: przed zwycięzcą stoi ogromne wyzwanie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Dr hab. Maciej Gdula © Agencja Gazeta Dr hab. Maciej Gdula

– Niezależnie od tego, czy Andrzej Duda zostanie w pałacu, czy Rafał Trzaskowski się do niego wprowadzi, to będzie musiał działać tak, żeby podziały zasypywać. Zwycięzca będzie tak musiał opowiedzieć Polskę, żeby dało się w niej wspólnie mieszkać – mówi w rozmowie z Onetem dr hab. Maciej Gdula, poseł Lewicy.

  • – Polska jest zmobilizowana jak nigdy. Niestety, również w tym, że jedna strona nie lubi drugiej – mówi dr hab. Maciej Gdula
  • – Polityka Kaczyńskiego wywołuje reakcje i ci którzy nie przepadają za PiS-em chcą Polskę PiS-owi odebrać. O tym były te wybory – dodaje
  • – Pytanie, czy jest tak, że wynik tych wyborów potwierdza atrakcyjność tego duopolu dla Polaków, czy to jest tak, że to są ostanie wybory w których tego typu duopol może być przekonujący? – podkreśla
  • Late poll przeprowadziła pracownia Ipsos, źródło: TVN24

Według sondażu late poll Andrzej Duda może liczyć na 51 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 49 proc. Frekwencja wyniosła 68,9 proc.

W rozmowie z Onetem dr hab. Maciej Gdula z Lewicy przyznaje, że to wyjątkowa sytuacja. Wrażenie robi nie tylko wynik, ale też olbrzymia frekwencja. – Polska jest zmobilizowana jak nigdy. Niestety, również w tym, że jedna strona nie lubi drugiej. Teraz niezależnie od tego, czy Duda zostanie w pałacu, czy Trzaskowski się do niego wprowadzi, to będzie musiał działać tak, żeby te podziały zasypywać. Zwycięzca będzie tak musiał opowiedzieć Polskę, żeby dało się w niej wspólnie mieszkać. To będzie duże wyzwanie dla obu kandydatów – tłumaczy.

– Choć myślę, że Trzaskowskiemu byłoby to łatwiej zrobić. Duda dociskał gaz w tej kampanii, a Trzaskowskim starał się jednak otwierać jakieś drzwi i szukać porozumienia – dodaje.

Dr hab. Gdula twierdzi też, że obecny podział jest wynikiem polityki prowadzonej przez Jarosława Kaczyńskiego. – Buduje ją na bazie radykalnego polaryzowania ludzi. Albo jesteś z PiS-em, albo przeciwko PiS-owi. Ci którzy są z PiS-em są patriotami, a ci którzy nie są PiS-em, to zdrajcy – tak wygląda ten schemat. On wywołuje też gwałtowny sprzeciw, co widać po tych wynikach. To nie jest taka polityka, która buduje zdecydowaną większość, tylko to jest taka polityka, która wywołuje reakcje i ci którzy nie przepadają za PiS-em chcą Polskę PiS-owi odebrać. I o tym były te wybory – wyjaśnia poseł Lewicy.

– Widać, że to jest zupełnie inna sytuacja niż ta z którą mamy do czynienia np. na Węgrzech, gdzie panujący polityk cieszy się poparciem przytłaczającej większości. W Polsce nie ma mowy o tym i przy tym wyniku PiS osiąga maksimum poparcia, które może dostać. Widać, że budzi olbrzymie negatywne emocje – dodaje.

Czy w przyszłości uda się przełamać ten duopol? Maciej Gdula twierdzi, że tak. – Pytanie, czy jest tak, że wynik tych wyborów potwierdza atrakcyjność tego duopolu dla Polaków, czy to jest tak, że to są ostanie wybory w których tego typu duopol może być przekonujący? Jak popatrzymy np. na wyniki I tury, to widać, że przynajmniej po stronie opozycyjnej jest duża niechęć do tego duopolu, zwłaszcza młodszych wyborców. Czyli jak popatrzymy w dłuższej perspektywie, to ci którzy będą decydować za kilka lat, stanowić trzon wyborców, niekoniecznie się w tym odnajdują – zaznacza.

Zostaw komentarz