Brutalne zabójstwo emerytów z Grochowa. Funkcjonariusz CBŚP wiedział, że dojdzie do tragedii

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp
  • Zwłoki 84-letniej Jadwigi i 85-letniego Ryszarda ujawniono w połowie lutego 2020 r., w mieszkaniu przy ulicy Osowskiej
  • Rzecznik KSP, nadkom. Sylwester Marczak poinformował pod koniec grudnia 2020 r., że funkcjonariusze “rozwiązali sprawę zabójstwa” i zatrzymali osiem osób
  • Jak czytamy na portalu, “rzecznik pominął jednak informacje o tym, że policjanci wiedzieli, kto dokonał brutalnego mordu już następnego dnia po odkryciu zwłok”
  • Wobec policjanta, który wiedział o planowanym zabójstwie, wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a następnie wydalono go ze służby w policji
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Jak czytamy, na co najmniej dwa tygodnie przed morderstwem, jeden z oficerów warszawskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji poznał szczegóły planowanej akcji. Funkcjonariusz posiadał wiedzę na temat tego, kto i dlaczego zamierza zabić małżonków.

“Źródło przekazało policjantowi, że mózgiem zbrodni ma być znany niebezpieczny i jednocześnie tajemniczy przedstawiciel stołecznego półświatka Andrzej P., ps. Nos” – informuje portal tvn24.pl.

Jak przekazała rzeczniczka CBŚP Iwona Jurkiewicz, wobec policjanta, który wiedział o planowanym zabójstwie, wszczęto postępowanie dyscyplinarne w sprawie zwolnienia go ze służby w policji. Po krótkim postępowaniu dyscyplinarnym funkcjonariusz został zwolniony z policji “ze względu na ważny interes służby”.

Brutalne zabójstwo emerytów z Grochowa

Przypomnijmy, zwłoki 84-letniej Jadwigi i 85-letniego Ryszarda ujawniono w połowie lutego 2020 r., w mieszkaniu przy ulicy Osowskiej. Zaniepokojeni brakiem kontaktu ich bliscy powiadomili policję, która dostała się do mieszkania i odnalazła ciała emerytów. Jak podawały wówczas media, zwłoki przykryte były stertą ubrań.

Reszta tekstu pod materiałem wideo.

Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji, nadkom. Sylwester Marczak poinformował pod koniec grudnia 2020 r., że funkcjonariusze z wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw KSP “rozwiązali sprawę zabójstwa” i zatrzymali osiem osób, w tym “zleceniodawcę i dwóch podejrzanych o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem”.

– W trakcie pracy operacyjnej policjanci ustalali, kto mógł dopuścić się zbrodni na dwóch starszych osobach. Rozważali wszelkie ewentualności, biorąc pod uwagę zarówno wątek rabunkowy, jak i powiązania rodzinne. Kilka miesięcy ustaleń i weryfikacji doprowadziło ich do rozwiązania sprawy – podał rzecznik KSP.

Jak czytamy na portalu, “rzecznik pominął jednak informacje o tym, że policjanci wiedzieli, kto dokonał brutalnego mordu już następnego dnia po odkryciu zwłok”.

Zatrzymany na przejściu granicznym

Do zatrzymania sprawców doszło na terenie kilku miejscowości w pobliżu Warszawy oraz województwa pomorskiego. Stołecznych policjantów wspierali antyterroryści z Gdańska oraz funkcjonariusze KWP w Gdańsku. W Ożarowie Mazowieckim zatrzymano zleceniodawcę zabójstwa, wcześniej notowanego za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, powiązanego z tzw. mafią ożarowską. W Ołtarzewie i Wejherowie wpadli mężczyźni podejrzani o dokonanie zabójstwa.

– Jeden z podejrzanych został zatrzymany na przejściu granicznym w Kołbaskowie, w momencie, kiedy zamierzał wjechać do Polski w drodze z Monachium – podał nadkom. Marczak.

– W toku prowadzonych czynności policjanci zabezpieczyli pięć sztuk broni, w tym broń maszynową typu “Skorpion”, kuszę, gotówkę w kwocie 230 tys. euro oraz 200 tys. zł, kilkaset elementów złotej biżuterii, niewielką ilość narkotyków oraz obraz, najprawdopodobniej pochodzący z kradzieży – podał nadkom. Marczak.

Jak wynikało z informacji podanych przez PAP pod koniec ubiegłego roku, starsze małżeństwo znało zleceniodawcę zabójstwa. Mężczyzna miał wcześniej próbować wyłudzić od seniorów zamieszkiwaną nieruchomość, ale pokrzywdzeni zorientowali się, że mogą paść ofiarą oszustwa.

To zdarzenie miało być impulsem do zlecenia zbrodni. Seniorzy przed śmiercią byli bici i torturowani. 85-letnia Jadwiga została uduszona poprzez “ucisk na szyję, na twarz oraz na klatkę piersiową”. W podobny sposób zginął jej małżonek.

Cieszymy się, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści.

(mzs)

Źródło: PAP; tvn24.pl

Zostaw komentarz