BMW zmienia znaczek na tęczowy. To samo zrobią właściciele?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Nie do końca wiemy jak to oceniać. Czy to autentyczne zaangażowanie, czy tania reklama?

BMW LGBT pride © screen, Facebook, Fratria BMW LGBT pride

Czasem to samochody BMW wywołują emocje, czasem tylko kierowcy jeżdżący autami tej marki. Tym razem skuteczny ferment w mediach społecznościowych wywołała sama firma. Nie do końca wiemy jak to oceniać. Czy to autentyczne zaangażowanie, czy tania reklama?

Jak napisała firma w komentarzu na swoim facebookowym profilu:

W BMW żyjemy różnorodnością. Wierzymy w otwartą kulturę, w której nikt nie będzie dyskryminowany, uprzywilejowany ani nękany ze względu na pochodzenie etniczne, kolor skóry, narodowość, płeć, religię, niepełnosprawność lub wiek. Wszyscy jesteśmy ludźmi połączonymi czystą przyjemnością z jazdy. Ani w naszej firmie, ani w kanałach społecznościowych nie ma miejsca na nienawiść lub brak szacunku. To powiedziawszy, zachęcamy wszystkich do komentowania i działania w sposób pełny szacunku i przyjaźni.

Posypała się fala krytyki, przede wszystkim, że firma i jej marka nie powinna się mieszać w sprawy związane z ideologią (warte podkreślenia, jak widzą to nie polsko-języczni fani marki). Na ten argument firma odpisała:

Podstawowe aktywa, takie jak tolerancja, akceptacja i szacunek, to nie tylko kwestia polityki. To znacznie więcej. BMW jest również częścią społeczeństwa. Dlatego BMW wspiera również dialog i wymianę między naszymi fanami, klientami i pracownikami – odpisała firma.

Na inny komentarz, w którym użytkownik zarzucił firmie, że to najgorsze logo w kontekście osób normalnych – jak napisał – oraz ceniących tradycyjną rodzinę i wartości, firma odpisała:

Doceniamy wszystkie formy społeczności, które określają się poprzez wartości takie jak szacunek, tolerancja i integracja. Przekazywanie sobie miłości nie powinno wiązać się z ograniczeniami lub konwencjami. To jest to, co uważamy za normalne – napisała firma.

Jak widać nawet będąc tylko marką produkującą przedmioty można podzielić swoich klientów skutecznie na pół.

FB reactions © screen, Facebook, Fratria FB reactions

ZOBACZ ORYGINALNY POST – KLIKNIJ TU

mw, oprac. własne

CZYTAJ TEŻ: Chciał zachować pracę – musiał udawać geja

CZYTAJ TEŻ: Szpital nie udzieli pomocy „homofobom”

CZYTAJ TEŻ: Podlasie się promuje: „Co ty, gej jesteś?”

CZYTAJ TEŻ: CD Project RED pod ostrzałem przez LGBT

Zostaw komentarz