Bitcoin jako narzędzie wspierające oszczędzanie

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

Kiedyś było lepiej. Chyba każdy z czytelników spotkał się z tym określeniem nie raz. Ba, może nawet sam zaczyna takowego używać. To nostalgia, często nieuzasadniona, bo pamięć miewamy wybiórczą. Czy z oszczędzaniem też tak było? Czy kiedyś było lepiej? Może pomińmy skrajne przykłady hiperinflacji w Polsce, ale jeszcze nie tak dawno temu, można było sobie wyobrazić, że wygrywa się na loterii kupę kasy, wpłaca się to na konto (lub konta) oszczędnościowe i żyje się z odsetek, a siła nabywcza całości kapitału przynajmniej się nie zmniejsza. Oczywiście przesadzam, a takie bajki może wyobrażać sobie tylko 10 latek (kto tak nie myślał, niech pierwszy rzuci komentarz), nie da się jednak ukryć, że…

Oszczędzanie bardzo się ostatnio skomplikowało

“Nie jesteśmy w stanie utrzymać wartości bez inwestowania, umiejętność oszczędzania zaczyna wymagać niezwykłej ekspertyzy”
(Saifedean Ammous, autor książki “The Bitcoin Standard”, Stephan Livera Podcast odcinek 147 https://stephanlivera.com/episode/147/)

I faktycznie, jeśli dokładniej to przeanalizujemy, okazuje się, że eksperyment w postaci walut fiducjarnych, drukowanych bez opamiętania, powoduje szybką dewaluację pieniądza (i napędza konsumpcjonizm), co w efekcie sprawia, że nie ma w obecnej sytuacji ekonomicznej możliwości utrzymania wartości naszych oszczędności bez inwestowania, czy to w niezbyt płynny rynek nieruchomości, czy w jakże płynny rynek akcji. Tę tendencję zresztą doskonale wyczuły banki oferujące dostęp do produktów umożliwiających “łatwe inwestowanie” oraz aplikacje, dzięki którym można kupić nawet część akcji (a niedługo również część nieruchomości czy część dzieła sztuki). Chcesz oszczędzać, musisz inwestować – to wydawałoby się nowy paradygmat. W świecie ujemnego oprocentowania kont osobistych nie ma prostego rozwiązania. Czy może jednak jest?

Bitcoin

Dane historyczne wskazują, że w wypadku oszczędzania bitcoin jest doskonałą opcją, która w dłuższej perspektywie może okazać się zamiennikiem dla kont oszczędnościowych i świnek skarbonek. A na pewno może stanowić ciekawą alternatywę dla inwestowania “na ślepo” swoich pieniędzy w akcje czy nieruchomości. Bitcoin, wbrew pozorom, jest prosty i kieruje się jasnymi i stałymi zasadami – a użytkownicy to docenią. Co najważniejsze, nikt nie może go dodrukować i nigdy nie będzie go więcej niż 21 milionów. Od ostatniego „halvingu”, roczna inflacja bitcoina jest bardzo zbliżona do złota (w tej chwili około 1,6% w skali roku), a z upływem czasu będzie tylko mniejsza (obcinana jest o połowę co cztery lata). Nie bez powodu bitcoin jest coraz częściej porównywany do wspomnianego metalu szlachetnego, nawet przez bardzo znanych tradycyjnych inwestorów, takich jak Paul Tudor Jones. Pamiętajmy też, że w miarę postępu adopcji i zwiększania się rynku ogólnie, nawet duża krótkoterminowa zmienność w cenie znacznie się zmniejszy.

Przyjrzyjmy się faktom i wykorzystajmy dostępne narzędzia. Kalkulator na stronie dcabtc.com szybko wyliczy nam, że:

  1. Gdybyśmy przez ostatnie dwa lata (czyli już po wzrostach w 2017 roku!), co tydzień odkładali po 10 USD tygodniowo w bitcoinie, mielibyśmy zainwestowane w sumie 1050 USD za które przez cały ten okres kupilibyśmy 16 388 000 satoshi (czyli 0,163 BTC), które dziś mają wartość około 1489 USD, co oznacza 41,89% NA PLUS w stosunku do dolara.bitcoin oszczędzanie

    bitcoin oszczędzanie

  2. Gdybyśmy to samo (10 USD tygodniowo) zaczęli odkładać 4 lata temu, w tej chwili mielibyśmy zainwestowaną kwotę 2090 USD, co dałoby nam 91 580 000 satoshi (0,915 BTC) wartych w tej chwili 8 325 dolarów, co oznacza 298,35% NA PLUS w stosunku do dolara.bitcoin oszczędzanie

    bitcoin oszczędzanie

Ten sposób inwestowania, czyli kupowanie małych kwot co jakiś czas, określa się mianem DCA (ang. Dollar Cost Averaging). Jest to o tyle ciekawe rozwiązanie, że oszczędzamy nie tylko pieniądze, ale i czas, ponieważ nie musimy śledzić wykresów i nie interesuje nas obecna, krótkoterminowa, nawet bardzo duża zmienność w cenie. Obchodzi nas potencjał i możliwości długoterminowe, bo przecież o to chodzi w oszczędzaniu. Niestety, żadna z obecnych giełd czy kantorów w Polsce nie oferuje takiej opcji (choć to może się wkrótce zmienić), istnieje jednak dużo lepszy sposób na DCA niż kupowanie w kantorze czy na giełdzie, bo to raczej miejsca, w których kupujemy za większe kwoty. Istnieje możliwość robienia DCA przy zwykłych zakupach przez internet.

Czy da się oszczędzać w Bitcoinie przy okazji?

I tu z pomocą przychodzą serwisy typu cashback, o których pisaliśmy już w zeszłym tygodniu i które oferują zwrot zazwyczaj kilku procent ceny zakupionego przez internet towaru – właśnie w BTC. Można robić DCA bez bezpośredniego inwestowania w bitcoina na giełdzie czy w kantorze! Trend ten na świecie zapoczątkowały firmy takie jak Lolli i Fold, a w Polsce pojawił się ostatnio Satsback.

Satsback bitcoin oszczędzanie

Satsback bitcoin oszczędzanie

Satsback jest platformą, która niedawno uruchomiła zamkniętą wersję BETA i jest obecnie testowana. Można dopisać się do listy oczekujących na stronie https://satsback.com/pl, a liczba partnerów z dnia na dzień staje się coraz większa. Tu kilka przykładów:

satsback

satsback

My robimy zakupy jak zawsze, a platforma zwraca nam część wydanej kwoty w bitcoinie. Dzięki zastosowaniu w serwisie Lightning Network, będziemy w stanie wypłacać na nasz portfel nawet bardzo małe kwoty. DCA przy okazji zakupów, czego chcieć więcej…

W następnej części serii dokładnie omówimy sobie, jak działa ta platforma, jak z niej korzystać i jak to się dzieje, że wszyscy na tym zyskują.

Autor: Jacek Kubiak

Źródło:

Zostaw komentarz