Biskup Janiak tuszował więcej przypadków pedofilii? OKO.Press: Krył też swojego kolegę, ks. Edwarda P.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on telegram
Share on whatsapp

16 października 2008 r. Biskup Edward Janiak podczas uroczystości z okazji 85 urodzin kardynała Henryka Gulbinowicza © Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta 16 października 2008 r. Biskup Edward Janiak podczas uroczystości z okazji 85 urodzin kardynała Henryka Gulbinowicza

Biskup kaliski Edward Janiak tuszował co najmniej trzy przypadki pedofilii w Kościele – wynika z ustaleń portal OKO.Press. O dwóch przypadkach opowiedziano w filmie braci Sekielskich “Zabawa w chowanego”. Trzeci ma dotyczyć dobrego kolegi biskupa, księdza Edwarda P., prawomocnie skazanego za molestowanie dwóch ministrantów. Z Janiakiem znają się jeszcze z czasów seminarium duchownego.

Na jaw wychodzą nowe informacje na temat działalności biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka, który jest jednym z negatywnych bohaterów filmu braci Sekielskich. W “Zabawie w chowanego” przedstawiono dowody na to, że Janiak miał kryć podległych sobie księży, którzy molestowali nieletnich. W dokumencie przytoczono dwa przypadki, o których – jak wynika ze zgromadzonych dowodów – doskonale wiedział Janiak. Pierwszy z nich dotyczy działań księdza Arkadiusza H. (w filmie o molestowaniu przez niego opowiada trzech dorosłych już mężczyzn), a drugi – księdza Pawła K. Ten po raz pierwszy został zatrzymany przez policję w 2005 roku pod zarzutem posiadania pornografii dziecięcej – przez kilka lat udawało mu się uniknąć kary, bo był kierowany na urlop czy “przesuwany” do diecezji bydgoskiej. 

Sekielski: Najmłodszą ofiarę z filmu skrzywdzono 20 lat temu

Odtwórz ponownie wideo

NASTĘPNY

NASTĘPNY

Nowe ustalenia ws. biskupa Janiaka. OKO. Press: Krył też swojego kolegę, ks. Edwarda P.

Portal OKO. Press dotarł do nowych informacji, z których wynika, że Janiak miał tuszować działania także trzeciego księdza-pedofila. To historia, której nie ma w filmie Sekielskich. 

Biskup Janiak krył także swojego kolegę, ks. Edwarda P., skazanego za molestowanie dwóch ministrantów. Duchowny jeszcze rok temu prowadził rekolekcje dla dzieci

– wynika z ustaleń portalu. OKO.Press opisuje, że ks. Edward P. w 2002 roku został skazany za molestowanie dwóch chłopców w Pszennie na Dolnym Śląsku – usłyszał wyrok półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Była to jedna z najgłośniejszych afer pedofilskich w regionie. Janiak i Edward P. to znajomi jeszcze z czasów seminarium – mieli ze sobą utrzymywać dobre kontakty także wówczas, gdy Janiak był już biskupem pomocniczym we Wrocławiu. Jak podaje OKO. Press, w 2003 roku Janiak zapewniał, że skazany za molestowanie nieletnich ksiądz P. “już nigdy nie będzie mógł pełnić posługi kapłańskiej”. W rozmowami z lokalną prasą przyznawał jednak, że P. trafi do domu księży emerytów. Zaledwie trzy lata później ksiądz P. został z kolei proboszczem w dolnośląskim Brożcu. Z kolei w 2019 roku jeden z czytelników poinformował redakcję portalu, że skazany za molestowanie dzieci ksiądz P. prowadzi rekolekcje dla dzieci. 

Janiak jest biskupem diecezji kaliskiej od 2012 roku. Wcześniej był biskupem pomocniczym w archidiecezji wrocławskiej. Po emisji dokumentu Sekielskich kuria kaliska wydała oświadczenie, w którym go broni. 

Nawiązując do wątku sprawy ks. Pawła K., bp Edward Janiak pełnił w archidiecezji wrocławskiej posługę biskupa pomocniczego w zależności od biskupa diecezjalnego i jego decyzji

– czytamy w dokumencie. Z oświadczenia kurii wynika więc, że gdy Janiak dowiedział się o przewinieniach księdza K., był zależny od ówczesnego biskupa Mariana Gołębiewskiego (dziś duchowny ma 82 lata). Jak opisuje “Wyborcza”, osoby z kręgów wrocławskiej kurii opowiadały jednak, że układ sił w diecezji był inny, a “Janiak nie był tylko przybocznym Gołębiewskiego”. – Mówiono, że Marian panuje, a Edward rządzi – mówił “Wyborczej” jeden z informatorów.

Zostaw komentarz